Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 39
· Najnowszy użytkownik: piotrek-matrix
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Ktoś musi zacząć
· Test
Najciekawsze tematy
· Ktoś musi zacząć [10]
· Test [0]
Ostatnio Widziani
· Radek11:47:58
· rafal 5 tygodni
· cze_p 8 tygodni
· Piotr Laszcz...14 tygodni
· milus6622 tygodni
· IrekMigura42 tygodni
· janekm152 tygodni
· marcinp75 tygodni
· Kursk78 tygodni
· Andrzej Jabl...90 tygodni
Klęska - czynniki antropogeniczne
Untitled Document

Czynniki antropogeniczne wpłynęły w największym stopniu na charakter, oraz na wielkość wylesień. Człowiek modyfikując krajobraz do swoich potrzeb, przyczynił się do niekorzystnych zmian w przyrodzie Sudetów.

HISTORIA OSADNICTWA

Obszar tej części Sudetów, z racji swojego położenia, został skolonizowany dość późno.Około 900 r. w Czechach (Staffa i inni, 1989) powstało państwo Przemyślidów, które swoimi wpływami objęło również rejon Gór Izerskich.W drugiej połowie X wieku powstaje na tym terenie państwo polskie. Już za Mieszka I cała ziemia śląska weszła w skład rodzącej się Polski. Góry Izerskie (a dokładnie Kwisa) przez wiele stuleci stanowiły granicę między Czechami, Śląskiem i Łużycami.

Karkonosze i Góry Izerskie stanowiły naturalną barierę, a swym klimatem skutecznie zniechęcały kolonizatorów. W świadomości tamtych ludów, tereny te były tylko łącznikiem między Śląskiem a Morawami. Warto dodać,że nazywane były „Górami Olbrzymimi”, co oddaje pośrednio ich status. Pierwsze zorganizowane eskapady w głąb Karkonoszy i Gór Izerskich, były zasługą „poszukiwaczy skarbów”. Przybywali tu górnicy, by szukać złota, srebra czy szlachetnych kamieni. W górskich strumieniach płukano piasek, by znaleźć cenny kruszec; miejsca te do dzisiaj upamiętniają granitowe monumenty.

Jak się przypuszcza, na podstawie licznych źródeł archiwalnych, działalność tę rozpoczęli Włosi z odległej Wenecji i Florencji, którzy przybywali tu by wzbogacić się w „Montes Corcontica” – czyli, w górach karkonoskich, jak wówczas nazywano zachodnią, zalesioną część dzisiejszych Gór Izerskich. Pozostawili oni po sobie – do dziś – szereg nazw topograficznych. Między innymi: Włoski Grzbiet, Złote Jamy, czy Szafirowy Potok (Wikorejczyk, 1992).

Górnictwo odegrało specyficzną rolę w rozwoju osadnictwa, ponieważ pociągnęło za sobą procesy gospodarcze i osadnicze, popierane przez ówczesnych władców w okresie rozdrobnienia feudalnego. Jedne sezonowe i nietrwałe jak drwalstwo i smolarstwo, inne bardziej trwałe; dzięki górnictwu na Pogórzu zaczęło się rozwijać hutnictwo wydobywanych w górach rud, kowalstwo i szklarstwo. Równolegle z tym prowadzona była eksploatacja lasów sudeckich na potrzeby górnictwa rud metali kolorowych - miedzi i cyny. Należy dodać, że wytapianie rud i obróbka metali odbywały się wyłącznie przy użyciu węgla drzewnego, w związku z czym zużycie drewna na te cele było ogromne. Spore również ilości dostarczano do wapienników do wypalania wapna. Materiały historyczne podają, iż w latach 1566-1610 karkonoskie lasy dostarczyły około 1,5 miliona m3 drewna dla potrzeb królewskich kopalni srebra, hut i mennicy państwowej w Kutnej Horze. Szkody już wówczas były tak znaczne, że w 1609 roku z Pragi wysłano komisję królewską dla zapoznaniasię ze stanem karkonoskich lasów. Stwierdziła ona, że na odbudowę zniszczeń potrzeba 80 lat (Jadczyk, 1994).

Drugim niezmiernie ważnym epizodem w historii kolonizowania Sudetów Zachodnich jest przemysł szklarski. Wytop szkła odcisnął swoje piętno szczególnie w rejonie Szklarskiej Poręby (o czym świadczy między innymi nazwa miejscowości). Początkowe hutnictwo szkła wiązało się z tak zwanymi hutami wędrownymi, których istnienie warunkował las i strumienie górskie. Drzewostany sąsiadujące z hutą eksploatowano w celu opalania pieców hutniczych. Zwykle, więc gdy transport drewna do huty stawał się nieopłacalny, ze względu na odległość, przenoszono produkcję wyżej w górę rzeki. Każda z istniejących hut zatrudniała na swoje potrzeby drwali, którzy musieli tak prowadzić wyrąb, by zapewnić ciągłość produkcji. Ówczesna technika wytopu wymagała bardzo dużych ilości drewna, które musiało być odpowiednio wysuszone. Oczywiście najwyżej ceniono gatunki liściaste, powszechnie zajmujące dolny regiel.

Drugim obok węglarstwa działem gospodarki, w którym zużycie drewna utrzymywało się na niezmiernie wysokim poziomie, było popielarstwo, a ściślej mówiąc - produkcja potażu. Produkt ten otrzymywany z popiołu drzewnego drogą wyługowania, miał powszechne zastosowanie przy czyszczeniu wełny i bieleniu płótna, jako środek piorący i wybielający. Ze względu na bardziej poszukiwany tak zwany biały popiół, do spalania wybierano najcenniejsze gatunki liściaste, jak buk i jawor (Jutarski, 2000).
Wylesione tereny zwykle zajmowane były przez pasterzy. Wypas owiec skutecznie uniemożliwiał odnowienie naturalne i sztuczne na tym terenie. Pozostałe halizny wykorzystywane były do produkcji rolnej, szczególnie do uprawy lnu. Do odnowień stosowano prawie wyłącznie świerk, który cieszył się ogromną popularnością. Drewno świerkowe uważane było za uniwersalne, zużywane w dużych ilościach m.in. jako kopalniaki do pobliskich kopalń zagłębia wałbrzyskiego, czy pruskiej części Górnego Śląska. Masowe wprowadzanie świerka pociągnęło za sobą deficyt nasion, które sprowadzano nie zważając na ich proweniencję. Ponieważ buk używany był głównie do opalania, jawor natomiast uznawany był za gatunek zbędny, postępowała stopniowa monotypizacja regla dolnego.

W połowie XVIII wieku halizny zajmowały 1/3 powierzchni leśnej Karkonoszy. Na przełomie XVIII i XIX wieku, znaczne obszary Sudetów Zachodnich, zostały odnowione świerkiem o niewłaściwym dla panujących tu warunków genotypie. Nasiona zbierano w Europie Zachodniej, często na nizinach. W 1925 r. świerk zajmował 95 % powierzchni leśnej Karkonoszy, a buk 1 %. Spowodowało to spadek przeciętnej zasobności drzewostanów  z 527 m3  w 1775 roku do 215 m3/ha (Jadczyk, 1994).

Początki gospodarki leśnej w XVIII wieku zaznaczają się przejściem   od trwałych wylesień i rabunkowej eksploatacji lasów do planowej ingerencji w skład gatunkowy i strukturę lasów. W miejsce rugowanych drzewostanów usuwanych zrębami zupełnymi wprowadzono świerk w formie monokultur ze sztucznego odnowienia siewem lub z sadzenia; zaniechano odnowienia naturalnego (Wilczkiewicz, 1982). W 1750 r. (Zoll, 1958) mocą wydanej ustawy powstrzymana zostaje plądrownicza eksploatacja lasów górskich w Sudetach, natomiast dopiero w 1776 r. wprowadzono w Karkonosze modrzew sudecki pochodzący z Moraw.

Pierwsze ograniczenia dotyczące korzystania z zasobów drzewnych przyniosła wydana w połowie XVIII wieku przez Fryderyka Wielkiego ustawa o lasach. Na tej podstawie w latach 1754-1757 przeprowadzono pierwszy pomiar lasów i ustalono wysokość użytkowania, które miało być kontrolowane przez kompetentne władze państwowe. Według przeprowadzonych w tamtych czasach pomiarów, oszacowano powierzchnie nieodnowione na około 20 % ogólnej powierzchni leśnej (Pietruńko i inni, 1999 a). Dominującym gatunkiem w lasach był w omawianym okresie świerk. W niższych partiach występował znaczny udział także innych gatunków – głównie jodły, buka, jaworu, jesionu i wiąza. Dominującym sposobem użytkowania rębnego były zręby zupełne, często na znacznych powierzchniach. Stosowano także rębnię zupełną o szerokości smugi 15-20 m (Pietruńko i inni,1999 a).

Do końca XIX wieku nie prowadzono użytkowania przedrębnego. W późniejszych latach w coraz większym zakresie rozpoczęto stosowanie cięć trzebieżowych, przy czym obejmowały one wyłącznie drzewostany średnich i starszych klas wieku. Drzewostanów młodszych klas wieku nie pielęgnowano (Pietruńko i inni, 1999 a).

Od 1880 r. siew w coraz większym stopniu zastępowano sadzeniem, a od 1914 r. jedynym sposobem prowadzenia gospodarki leśnej było stosowanie zrębów zupełnych, odnawianych sztucznie sadzonym świerkiem. Dopiero po 1914 r., mimo że świerk pozostaje nadal głównym gatunkiem lasotwórczym wyłącza się z jego produkcji rasy obcego pochodzenia. Jednakże w dążeniu do maksymalizacji efektów ekonomicznych, sprowadzających się do uzyskania  najwyższej renty gruntowej, nadal przekształca się lasy sudeckie w coraz bardziej równowiekowe monokultury świerkowe (Lenart, 1998).

W latach 1906-1928 przeciętne roczne pozyskanie z jednego hektara powierzchni leśnej wynosiło 4,90 m3 grubizny brutto (w tym – 3,40 m3 w użytkach rębnych i 1,50 m3 w użytkach przedrębnych). Przekroczenie przyjętych wówczas etatów wynosiło około 14 %. Roczne pozyskanie było bardzo nierównomierne – i tak np. w roku 1909, przypuszczalnie na skutek klęski wiatro- i śniegołomów pozyskano aż 57 600 m3, a w okresie I wojny światowej w 1916 r. – pozyskano jedynie 15 400 m3. Opracowany w 1928 r. plan gospodarczy dla omawianych lasów przewidywał roczne pozyskanie grubizny netto w wysokości 25 000 m3 (około 4,2 m3/ha), w tym rębnych – 18 600 m3 (około 3,2 m3/ha) oraz przedrębnych – 6 400 m3 (około 1m3/ha). Przyjęty rozmiar przekraczał szacowaną wówczas wartość przyrostu o około 16 %. Przekroczenie to tłumaczono znaczną ilością drzewostanów przeszłorębnych. Faktycznie w latach 1929-1941 pozyskano łącznie 455 339 m3 (w użytkach rębnych  – 347 863 m3, w użytkach przedrębnych – 107 476 m3), co wskazuje na przekroczenie przyjętego etatu o około 35 % (Pietruńko i inni, 1999 a).

Druga wojna światowa nie przyniosła większych zmian w gospodarce leśnej na terenie Sudetów Zachodnich. Postępowała dalsza monotypizacja drzewostanów. Wszystko podporządkowane było potrzebom związanym z prowadzeniem działań wojennych. Podczas II wojny światowej Niemcy w Sudetach Zachodnich nie prowadzili cięć sanitarnych, w ostatnim roku nie okorowali ściętych drzew, nie zdążyli też wywieźć z lasu wyciętego drewna. Spowodowało to gradację kornika drukarza Ips typographus w latach 1946-1951 (Jadczyk, 1994).

CZASY WSPÓŁCZESNE

Po zakończeniu drugiej wojny światowej, teren Sudetów Zachodnich zastaje przyłączony do ziem polskich. Rozpoczyna się okres rządów komunistycznych, podczas których przyroda traktowana jest przedmiotowo. Równolegle z polskim, rozwija się przemysł czeski i niemiecki. Powstają nowe kopalnie i elektrownie na terenie „Czarnego Trójkąta”. Brak rozsądnej strategii w rozwijającym się przemyśle, szczególnie przemyśle ciężkim, będzie rzutował na następne dziesięciolecia. Dla sudeckich lasów wszystkie te zmiany stanowią początek końca ich istnienia.

W pierwszych  latach po wojnie (Pietruńko i inni, 1999 a), działalność gospodarcza nadleśnictw położonych w Sudetach Zachodnich, polegała na wykonywaniu cięć przygodnych i sanitarnych. Spowodowane to było znacznym nagromadzeniem, szczególnie z ostatnich lat wojny, drzew obumierających, posuszu i wywrotów. Prace gospodarcze musiały przebiegać intensywnie, by nie dopuścić do gradacji szkodników owadzich, głównie wtórnych. W miarę upływu czasu sytuacja się stabilizowała. W 1952 roku ukazuje się Zarządzenie nr 109 Ministra Leśnictwa. Od tego czasu gospodaruje się głównie rębnią smugowo-przerębową i smugową zupełną. W latach późniejszych stosowano także rębnię zrębowo-przerębową, a na większych powierzchniach, przy uszkodzonych drzewostanach, także rębnię zupełną.

Cięcia pielęgnacyjne (trzebieże), z uwagi na ich pracochłonność i stały brak odpowiedniej liczby robotników, prowadzono przede wszystkim  w drzewostanach średnich i starszych klas wieku. Odnowienia prowadzono wyłącznie sadzeniem świerka, z domieszką innych gatunków (buk, jawor, olsza, brzoza) na przygotowanych placówkach, w więźbie nieregularnej (Pietruńko i inni, 1999 a).

Prowadzona latami, niedostosowana do warunków środowiska gospodarka leśna, doprowadziła do fatalnych zmian w składzie gatunkowym drzewostanów Sudetów Zachodnich. Przykładowo dla Nadleśnictwa Szklarska Poręba szacuje się, że na ¼ powierzchni występuje zubożenie składu gatunkowego, spowodowane przeszłą gospodarką. Skład gatunkowy drzewostanów wykazuje znaczną niezgodność w stosunku do typów siedliskowych. Borowacenie siedlisk w stopniu słabym występuje na około 5 000 ha, w stopniu średnim na około 3 000 ha.

zgodnosc d-satnow z siedliskiem

Zgodność drzewostanów z siedliskiem, wyrażona w procentach, na terenie Nadleśnictwa Szklarska Poręba; stan na rok 1999, (na podstawie Pietruńko i inni,)

Pierwsze symptomy pogorszenia się warunków środowiska zaczęto obserwować w połowie lat siedemdziesiątych. Nikt wówczas nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Na skutek emisji przemysłowych do końca lat siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych, na terenie LKP obumarło ponad 4500 ha lasu. Dokładniej wielkość wylesień zobrazować możemy poprzez zestawienie cięć rębnych i zrębów sanitarnych, pod względem masy.

pozyskanie drewna

Pozyskanie drewna ogółem w tym z przyczyn sanitarnych na terenie LKP, w latach 1978-2004, (na podstawie Pietruńko i inni,)

Z powyższego wykresu widać wyraźnie jak duży obszar drzewostanów objęty został klęską ekologiczną, choć nie jest to cały obszar. Wykazane są tu bowiem tylko wycięte obumarłe drzewostany od 21 lat wzwyż (powyżej IIa klasy wieku). Nie wykazano natomiast drzewostanów, w których obumarcie nie pociągnęło za sobą wycięcia wszystkich drzew (nie powstała otwarta powierzchnia do odnowienia) oraz nie wykazano młodników I klasy wieku, których również wiele obumarło.

By omówić przyczyny takiego stanu rzeczy, należy scharakteryzować przemysł, który decydująco wpłynął na stan lasów w Sudetach Zachodnich. Omawiając wpływ rozwijających się zakładów na zanieczyszczenie powietrza, trzeba dokonać podziału na te zakłady, które wpływały na tło zanieczyszczeń i na te, które szkodziły lokalnie. Duże zakłady przemysłowe, głównie kopalnie  i elektrownie zagłębia turoszowskiego, kształtowały tło zanieczyszczeń w rejonie Sudetów Zachodnich. Miały one prawdopodobnie znacznie większy wpływ na pogorszenie się stanu lasów od emitorów lokalnych. Działalność przemysłowa w rejonie „Czarnego Trójkąta” zaczęła się już w XIX wieku. Na rozwój tego regionu duży wpływ miały zasoby węgla brunatnego, położone na styku Polski, Czech i Niemiec.

Na granicy tych państw mamy największą w Europie koncentrację elektrowni opalanych węglem brunatnym, o łącznej wydajności: Niemcy - 10000 MW, Czechy - 4000 MW, Polska - 2000 MW. W skali Europy szacowano udział zanieczyszczeń z tych zakładów na 30 %. Panujące wiatry oraz ukształtowanie terenu sprawiają, że większość emitowanych zanieczyszczeń trafia na tereny Sudetów Zachodnich. Polska, mając więc najmniejszy udział w emisji, jest najbardziej narażona na straty powodowane przez zanieczyszczenia

wielkosc zanieczyszczen

Udziały Polski, Czech i Niemiec w degradacji środowiska Sudetów Zachodnich przez SO2 (Instytut Inżynierii Ochrony Środowiska Politechniki Wrocławskiej 1991 r.)

Głównym polskim emitorem, jak już wcześniej zaznaczono, jest Elektrownia Turów. Zakład powstały na początku lat sześćdziesiątych, w 1971 roku staje się największą naszą elektrownią i największą w Europie opalaną węglem brunatnym, staje się też jednym z większych trucicieli powietrza. Pierwszej modernizacji zakład doczekał się w 1992 roku, kiedy ograniczono znacznie ilość wprowadzanych do atmosfery zanieczyszczeń. Zmodernizowano proces produkcyjny, montując osiem elektrofiltrów i trzy instalacje odsiarczania spalin. Nowe technologie pozwoliły spełniać europejskie normy, dając szansę przyrodzie. W 1991 roku powstał Wielokrajowy Program Środowiska PHARE - „Czarny Trójkąt”, koordynowany wspólnie przez państwa zanieczyszczające. Inicjatywa ta, pozwoliła na rozwiązanie wielu kwestii spornych, m.in. zanieczyszczeń transgranicznych. W skład programu wchodzą 42 stacje pomiarowe, rozlokowane na terenie Polski, Czech i Niemiec.

emisja z elektrowni turow

Emisja zanieczyszczeń z Elektrowni Turów, w latach 1977-1991, (na podstawie Raporty Roczne Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Jeleniej Górze z lat 1977-1991)

Oczywiście na tło zanieczyszczeń miały wpływ także inne zakłady, zlokalizowane również poza „Czarnym Trójkątem”, leżące w zagłębiu miedziowym, czy w okolicach Wałbrzycha. Ich wpływ jednak na stan lasów w Górach Izerskich i Karkonoszach był na tyle marginalny, że można je pominąć.

Znaczne ilości zanieczyszczeń, wprowadzane były także przez lokalne źródła emisji, możemy tu zaliczyć np. Fabrykę Dywanów w Kowarach, Ciepłownię w Jeleniej Górze, Hutę Szkła Kryształowego w Szklarskiej Porębie, Fabrykę Papieru S.A. w Piechowicach itd. Największy wpływ jednak, ze źródeł lokalnych, na jakość powietrza w Górach Izerskich i Karkonoszach miał zakład Chemitex-Celwiskoza w Jeleniej Górze, emitujący duże ilości dwusiarczku węgla, siarkowodoru czy dwutlenku siarki. Po zamknięciu zakładu w końcu lat osiemdziesiątych, uwolniono się od problemów związanych z „Celwiskozą”

emisja z celwiskozy

Emisja zanieczyszczeń z zakładu Chemitex-Celwiskoza, w latach 1977-1989, (na podstawie Raporty Roczne Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Jeleniej Górze z lat 1977-1989)

Tak przedstawia się sytuacja zanieczyszczeń emitowanych z dużych zakładów „Czarnego Trójkąta”, oraz z małych, lokalnych źródeł emisji. Ograniczenie wprowadzanych zanieczyszczeń, zanotowano również w punktach pomiarowych, zlokalizowanych w rejonie Gór Izerskich. Dane ze stacji monitoringowych w Czerniawie, oraz na Rozdrożu Izerskim, przedstawiają tendencję spadkową w stosunku do pyłów, tlenków siarki, tlenków azotu i ogólnego zakwaszenia środowiska.

Badania monitoringowe (Walendzik, 1994) nad uszkodzeniami lasów w Polsce wskazują na pokrywanie się stopnia uszkodzeń wraz ze wzrastającą zawartością SO2 w powietrzu. W większości opracowań naukowych jako liczbę graniczną, powyżej której można mówić o destabilizacji drzewostanów świerkowych stanowi 0,11 % SO2 w suchej masie igieł.

Istnieją uzasadnione poglądy, że długotrwałe oddziaływanie SO2 nawet w niższych stężeniach niż przewidują normy biologiczne (zwłaszcza  w ekstremalnych warunkach górskich) może być już szkodliwe w strefie koron drzew, a szczególnie niebezpieczne w strefie mgieł i niskich chmur (gdzie ilość kwasu może być 10-krotnie wyższa niż w deszczach). W większości opracowań podkreśla się, że oddziaływanie SO2 jest szczególnie szkodliwe przy równoczesnym współdziałaniu z metalami ciężkimi i innymi związkami chemicznymi występującymi w powietrzu jak i w glebie (Walendzik, 1994).

Istnieją również poglądy odnoszące się do nadmiarów NOX w powietrzu, wnikającego do igieł i gleby, z którego wzrostem ilościowym pogarszają się warunki wegetacyjne drzew oraz warunki do tworzenia ektomikoryz i rozwoju korzeni. Przy funkcjonujących mikoryzach drzewa są chronione przed zakwaszeniem i toksycznym stężeniem glinu, spełniając ważne funkcje: ochrony korzeni przed patogenami, usprawnienia gospodarki wodą (szczególnie w okresie suszy i mrozów), kumulowania znacznych ilości metali ciężkich przez grzybnię i symbiotyczne (Walendzik, 1994).

W warunkach zagrożenia ekologicznego związki gazowe siarki, jak i inne w postaci aerozoli, wnikając do gleby powodują powstawanie w niej słabych kwasów (siarkowego, solnego, fluorowodorowego, azotowego, a z połączenia z CO2 węglowego), które w procesie dysocjacji uwalniają wodór wypierający kationy odżywcze z kompleksu sorpcyjnego. Dochodzi w ten sposób do szybszego zakwaszenia gleby i jej ubożenia (brak dopływu kationów  z normalnie rozkładającej się materii organicznej). Kwasy te powstają również w powietrzu oddziaływując niekorzystnie na organy asymilacyjne i metabolizowanie składników pokarmowych. W zakwaszonych znacznie glebach dochodzi do toksykacji roślin, następuje bowiem nadmierne uruchomienie (przejście w formy rozpuszczalne) glinu, manganu i żelaza, jak i metali ciężkich – pobieranych w nadmiernych ilościach przez rośliny, blokując drogi wejścia i miejsce innym składnikom (Walendzik, 1994).

Zjawiska te wpływają negatywnie na zdolności drzew do pobierania substancji odżywczych i wody, osłabiając barierę obronną korzeni przed intoksykacją biologiczną (patogenny), przyczyniają się do zamierania korzeni (niszczenie włośników przez glin), a tym samym ograniczają możliwości wzrostu i rozwoju drzew. Spada aktywność rozkładu materii organicznej, co obok omówionych niedoborów pokarmowych, obniża aktywność biostymulatorów fizjologicznych (enzymy, auksyny, witaminy, antybiotyki itp.) przyspieszając procesy destabilizacyjne ekosystemów i degradacyjne gleb (Walendzik, 1994).

Podsumowując, należy się skupić nad przywróceniem glebie naturalnej równowagi przez ograniczenie emitowanych zanieczyszczeń i zabiegi ochronne. W ostatnich latach nie notuje się przekraczania średniego rocznego stężenia  dwutlenku siarki, dwutlenku azotu czy dwutlenku węgla. Stężenia wszystkich wyżej wymienionych związków odpowiadają Dyrektywom Unii Europejskiej, a także wartościom zalecanym przez Światową Organizację Zdrowia. Problemem jest jedynie częste przekraczanie stężeń ozonu, mierzone w wielu punktach pomiarowych na terenie „Czarnego Trójkąta”.

Na podstawie analizy stężeń (Raport o jakości powietrza w regionie „Czarnego Trójkąta” w roku 2000) średniorocznych w latach 1997-2000 stwierdzono:

  • utrzymywanie się stężeń średniorocznych dwutlenku siarki, dwutlenku azotu i pyłu PM10  na wszystkich stacjach w polskiej części „Czarnego Trójkąta” w latach 1997, 1998, 1999 i 2000 na poziomie poniżej odpowiednich norm,
  • spadek wartości stężeń dwutlenku siarki w ciągu czterech lat na Rozdrożu Izerskim, we Wleniu i w Witkowie, a na pozostałych stacjach spadek w latach 1997-1999 i ustabilizowanie się stężeń w roku 2000 na poziomie wartości z roku 1999,
  • spadek wartości stężeń dwutlenku azotu w latach 1997-1999 na wszystkich stacjach i niewielki wzrost w roku 2000, z wyjątkiem: Śnieżnych Kotłów, gdzie zarejestrowano wzrost wartości w 1998, następnie spadek w latach 1999-2000, Rozdroża Izerskiego, gdzie utrzymywał się stały poziom w latach 1997-1998, w roku 1999 nastąpił minimalny spadek, a w 2000 wzrost do wartości z lat 1997-1998 oraz Wlenia, gdzie zarejestrowano spadek w roku 1998 i utrzymywanie się tej wartości w 1999, a w roku 2000 minimalny wzrost.

 

 

 

 

 

 

 

 

Kalendarz
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Słoneczny panel
Dziś jest:

Wschód słońca: 6:26
Zachód słońca: 19:26

Dzień trwa:
13 Godzin 00 minut
I jest krótszy od najdłuższego dnia o: 5:27
Nasz GIS wspierają
Polecamy
baner lasypolskie

baner laspolskibaner sekcji geomatycznej

Ankieta
Czy znaleźliście na naszej stronie coś co się Wam przydało?







Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

03/12/2008 11:40
rozwijany pasek przez kliknięcie "+", niestety na razie nazwy odpowiadają standardowi map leśnych

27/11/2008 12:54
Bardzo ciekawe miejsce w sieci, dla mnie przeciętnego spacerowicza leśnego, ze względu na mapy. Ważne PYTANIE: legendy do tych map to gdzie mogę znaleĽć?

08/07/2008 10:53
Podoba mi sie idea konferencji na temat edukacj leśnej prowadzonej w Waszym LKP. Super program. Gratuluję współorganizatora (PTL). Dobry kierunek, jeśli mogę sobie pozwolić na ocenę. Pozdrawiam wszyst

03/12/2007 11:25
Szkolenie z gisu ekstra, rewelacja

30/10/2007 09:47
Njlepsza jaką oglądałem w ostnim czasie. A jak Gis ruszy z pełną parą to będzie totalny odjazd