Izera, czyli po prostu„jezioro”, „mokradło” bierze swój początek w dwóch potokach wypływających z południowych zboczy Smreka (1122 m.n.p.m.), Stogu Izerskiego (1107 m.n.p.m.) i jest prawym dopływem Łaby. Tuż przed miejscem, gdzie łączą się oba strumienie, ich wody osiągają Izerskie Bagno, które jeszcze przed kilku wiekami stanowiło okolicę zupełnie niedostępną, groźną i pełną niebezpieczeństw. Owo trzęsawisko – przez które niczym duch przemyka niewielka jeszcze Izera - samo w sobie jest niezwykłym światem. Ten mikroświat powstał w okresie zlodowaceń i dlatego prezentuje nam całą gromadę rzadkich reliktów z tamtych czasów. Izerskie Bagno, tajemnicze, baśniowe królestwo roślin z północy, które nie odnalazły powrotnej drogi do domu i zostały tutaj jako świadkowie minionych czasów. Odludny zakątek absolutnej ciszy, w której pobrzmiewa tok cietrzewi oraz ryk jeleni. A kiedy dające ciepło letnie słońce wisi ponad bagniskiem można całkiem zapomnieć o troskach szarej codzienności. Słychać jedynie ciche bulgotanie Izery, która brunatną jak piwo, ale czystą jak szkło wodę toczy łagodnymi zakolami po białych plażach kwarcowego piasku, kołysząc się raz wolniej, raz szybciej, to szerzej, to znów całkiem wąskim korytem wśród tłustego, czarnego torfu. A z okolicznych gór jak z ogromnej gąbki zmierzają ku niej nieprzerwanie maleńkie potoczki.
Hala na całym swym obszarze stanowi potężne, wielometrowej głębokości, „składowisko” tłustego torfu, który zalega tam od setek lat i nadaje temu zakątkowi tak szczególny charakter. Pomimo kopania rowów odwadniających, bagniste podłoże wciąż było zbyt mokre i zimne. Ponadto przez blisko pół roku w dolinie Izery leży śnieg i nawet w połowie czerwca można spodziewać się nocnych przymrozków ( Hala Izerska to nie tylko miejsce częstych przymrozków, ale i siarczystych mrozów. To właśnie tam odnotowana została najniższa temperatura w Polsce: -37oC. Jest więc to miejsce prawdziwym polskim biegunem zimna, deklasującym osławione Suwałki ). Promienie słońca mają zbyt mało czasu, by rozgrzać ziemię.
W rejonie Hali Izerskiej uchodzi do Izery Jagnięcy Potok oraz Kobyła. W samej Izerze, jak i w jej dopływach można znaleźć zielony i niebieski turmalin, szafir, cyrkon, kryształ górski, a nawet złoto (Do tej listy warto dodać jeszcze perły, które aż do połowy XIX wieku znajdowano nie tylko w Izerze, ale i w wypływającej z drugiej strony Wysokiego Grzbietu – Kwisie ). Znajdowane tam grudki izerynu. Dla chemików izeryn to tytanian żelaza (FeTiO3), co jest o tyle interesujące, że występowanie rzadkiego kwasu tytanowego stwierdzono w roku 1875 także w wodzie z Górnego Źródła w Świeradowie. Zdecydowanie ważniejszy związek Izery z uzdrowiskiem stanowił drogocenny torf, który po pocięciu na odpowiedniej wielkości kawałki i wysuszeniu w drewnianych szopach, transportowany był do Świeradowa, gdzie w zakładzie przyrodoleczniczym mógł obdarzać kuracjuszy swą leczniczą siłą .
Bardzo ciekawe miejsce w sieci, dla mnie przeciętnego spacerowicza leśnego, ze względu na mapy. Ważne PYTANIE: legendy do tych map to gdzie mogę znaleĽć?
Podoba mi sie idea konferencji na temat edukacj leśnej prowadzonej w Waszym LKP. Super program. Gratuluję współorganizatora (PTL). Dobry kierunek, jeśli mogę sobie pozwolić na ocenę. Pozdrawiam wszyst